Kajak
Ma przy sobie niedźwiedziarza oraz jego pięciu towarzyszy, a także waszych braci, którzy opuścili nas w nocy. Old Shatterhand zapewne czuwa w pobliżu. Moi bracia mogą spać. Winnetou wraz z Oihtka-Petayem o świcie podkradną się jeszcze raz nad Wodę Diabła. Howgh!
Ledwie zaczął szarzeć świt, Winnetou obudził wodza Szoszonów. Szli ostrożnie, bez szmeru. Od Paszczy Piekła do Wody Diabła droga wynosiła zapewne milę angielską.

Od tej pory jednak Jules rozpamiętuje to zdarzenie. W końcowej scenie w barze dowiadujemy się, że Jules chce rozpocząć nowe życie „chodząc po świecie”. Brzmi to tak jakby chciał zostać prorokiem, gdyż mówi że przestanie to robić jak Bóg da mu kolejny znak. Ciekawe jest, że Jules mówi że nie jada świniny (może symbol jego wiary, wiadomo przecież że żydzi i muzułmanie nie jedzą wieprzowiny), ponieważ uważa je to plugawe zwierzęta chociaż wcześniej dowiadujemy, że jest jaroszem, a więc nie powinien jeść mięsa w ogóle.
Czernuch ledwo nie pękł ze złości, postrzegłszy próżną komnatę i wydał rozkazy do pogoni. Cały regiment złych duchów rozbiegł się wszystkimi drogami. Wtem szepnęła Welena na ucho Milanowi: - Słyszę ja z kajak tętent kopyt końskich! Milan zeskoczył z konia, przyłożył ucho do ziemi i rzekł: - Prawda! Gonią nas, gonią, i są już tuż za nami! Natenczas Welena, mruknąwszy kilka słów tajemniczych, zmieniła się w rzekę. Katalog tapety na komputer przenoĹnik haki holownicze wesele Babcia wnuka ciekawie publikuje nieprzyzwoite wierszyki.

Od tej pory jednak Jules rozpamiętuje to zdarzenie. W końcowej scenie w barze dowiadujemy się, że Jules chce rozpocząć nowe życie „chodząc po świecie”. Brzmi to tak jakby chciał zostać prorokiem, gdyż mówi że przestanie to robić jak Bóg da mu kolejny znak. Ciekawe jest, że Jules mówi że nie jada świniny (może symbol jego wiary, wiadomo przecież że żydzi i muzułmanie nie jedzą wieprzowiny), ponieważ uważa je to plugawe zwierzęta chociaż wcześniej dowiadujemy, że jest jaroszem, a więc nie powinien jeść mięsa w ogóle.
Czernuch ledwo nie pękł ze złości, postrzegłszy próżną komnatę i wydał rozkazy do pogoni. Cały regiment złych duchów rozbiegł się wszystkimi drogami. Wtem szepnęła Welena na ucho Milanowi: - Słyszę ja z kajak tętent kopyt końskich! Milan zeskoczył z konia, przyłożył ucho do ziemi i rzekł: - Prawda! Gonią nas, gonią, i są już tuż za nami! Natenczas Welena, mruknąwszy kilka słów tajemniczych, zmieniła się w rzekę. Katalog tapety na komputer przenoĹnik haki holownicze wesele Babcia wnuka ciekawie publikuje nieprzyzwoite wierszyki.